Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie; K. Tubylewicz

[SZTUKATER.pl]

            Książka Katarzyny Tubylewicz stawia wiele pytań. Pytania te są o tyle bardziej intrygujące, iż Szwecja, funkcjonująca w ogólnym mniemaniu jako kraj liberalny, otwarty i wręcz mlekiem i miodem płynący, musi stawić czoła tematom niewygodnym, trudnym i pozostamoralisci-jak-szwedzi-ucza-sie-na-bledach-i-inne-historie-b-iext49103826jącym w sporze z naturą szwedzką. Globalne procesy migracyjne powodują, że sprawy, które dotąd omijały Szwecję łukiem, aktualnie „kipią” i nie da się ich zamieść pod dywan milczenia. To kwestie trudne i dla Szwedów nierzadko niewygodne. Zmuszają ich do przyjmowania konkretnych stanowisk, do zajmowania określonej pozycji wobec problemów kulturowych, rasowych, ekonomicznych i kwestii bezpieczeństwa. Szwedzka natura ma już taką cechę. że tematów niewygodnych unika. W polskich realiach taka postawa jest szufladkowana w ramach moralności Dulskiej. I jest garść prawdy w tym porównaniu. Trudno jednak całkowicie pozbyć się wrażenia, że te prawdy w szwedzkim tyglu kulturowym są dwie. Bardzo trudno przeciwstawić się tradycjom kulturowym, które pozostają w sprzeczności z dorobkiem innych kultur. Natomiast nie można odpowiedzi szukać w milczeniu. Takie rozwiązanie – bierność wobec zachowań i postaw sprzecznych z tymi, które wynikają z tradycji szwedzkiej (ale i każdej innej) prowadzić może do sytuacji, którą przypomina mi twórczość Martina Niemoellera: „Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.  Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.  Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.  Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było”[1]. I jest w tym smutnym „wierszu” coś co poprzez lekturę książki Katarzyny Tubylewicz kojarzy się z ze Szwedami właśnie. Jeszcze w latach 90-tych nikt nie zamykał tam domu na klucz. Nie było problemów z przemocą. Dzisiaj tamtej Szwecji już nie ma. Doświadczenia z poprzednimi migracjami (jak chociażby liczny napływ Żydów polskich pod koniec lat 60-tych i na początku 70-tych minionego stulecia) zagłuszyły czujność tego ufnego kraju. Tymczasem wówczas do Szwecji przybywali ludzi wykształceni. Potrzeba integracji i osiągnięcia dobrej pozycji społeczno-ekonomicznej była dla nich czymś naturalnym. Szwedzi nie borykali się z problemem tworzenia gett przez Polaków. Polacy znaleźli się w Szwecji właśnie ze względu na te getta i alienację ich od reszty społeczeństwa. W nowym kraju chcieli płynnie wtopić się w nowe miejsca i nowe zwyczaje. Ich dążeniem było żyć godnie. Współcześnie Szwecja musi stawić czoła migracji, która jest inna. Nowe społeczności nie są tak otwarte, nie są tak wyedukowane, chłonne i tak plastyczne jak te z poprzednich doświadczeń. Otwarcie granic na inne kultury okazało się dla Szwecji bolesną lekcją, z którą mają obecnie duży problem. Trudność ta wynika nie tylko z różnic pomiędzy Szwedami a migrantami. Jest ona pokłosiem kultury Szwedów, którzy nie mają w zwyczaju komentować, zwracać uwagi i podejmować jednoznacznego stanowiska wobec tego co złe/niewygodne. Jeżeli nie mamy do czynienia z jasnym łamaniem prawa – Szwed nie zwróci uwagi drugiej osobie. Jeżeli nie mamy do czynienia z łamaniem prawa – Szwed uzna, że nie ma podstaw do wtrącania się. ALE. Określone zwyczaje kulturowe, tradycje (np. obrzezania, wydawania za mąż małoletnich dziewczynek) stawiają Szwedów w dużym i dość niewygodnym rozkroku. Reagować nie chcą (nie umieją? nie wiedzą jak?), a powinni jasno określić swój stosunek do wielu kwestii, które jątrzą społeczeństwo od środka. Problem ten jest złożony i bardzo ciekawi mnie jak Szwedzi sobie z nim poradzą. Tym bardziej, że szwedzcy aktywiści, którzy głośno wytykają palcem błędy rodzimej polityce, poddawani są nierzadko społecznemu ostracyzmowi.

            Autorka prowadzi rozmowy ze Szwedami (wyznacznikiem nie jest tu natomiast pochodzenie, ale fakt i czas bycia/życia w Szwecji) pokazując, że kraj ten może uratować dorobek kulturowy, którego my Polacy często mu zazdrościmy. Ale musi podjąć działania. To, co aktualnie trapi Szwecję to bierność. Przebija ona przez całość książki, podzielonej na VI części, w których Autorka dobiera Rozmówców według określonego klucza. Część I to Solidarność – stanowi ona doskonałe wprowadzenie do całości i przejście do rozdziału drugiego następuje już płynnie – nieomal niezauważalnie. Ten element dedykowany jest prawom kobiet i feminizmowi. Dużo tu o różnicach kulturowych, o pozycji kobiety w społeczeństwie. I zaskakujące jest to, że nawet w przypadku Szwecji – im głębiej w las, tym więcej drzew. To nie jest Nibylandia, w którą tak mocno wierzymy od lat. To także kraj z krwi i kości, gdzie kobieta jest produktem wtórnym rynku pracy, a nierzadko kolorowe powinny być tylko liście drzew i ulice przedmieść. Część trzecia to „Dobroć, człowieczeństwo, tolerancja”. I ten fragment wciąga jeszcze mocniej. Szczególnie interesująca jest rozmowa z Evą Brunne – homoseksualną pastorką, która wspólnie ze swoją partnerką (również duchowną) wychowują dziecko. W rozmowie tej jest dużo prawdy, racjonalności i mądrości. Dochodzę do wniosku, że łatwo jest w Szwecji być osobą blisko związaną z kościołem. „Człowiek” ma tam inny wymiar, inne znaczenie i liczy się bardziej. Trzy ostatnie fragmenty to „Równość, integracja”, „Wolność” i „Uniwersalność”.

            To doskonała książka. Wciągająca i kotłująca się w człowieku jeszcze długo po jej zakończeniu. Katarzyna Tubylewicz podjęła się karkołomnego zadania opowiedzenia o sprawach, które lepiej przemilczać. Nawet, a może zwłaszcza w Szwecji. Tymczasem mam nieodparte wrażenie, że właśnie od Szwedów chciałabym dowiedzieć się jak współcześnie interpretować człowieczeństwo i dobro. Demokrację i otwartość (w tym umysłu) na inność. Mają w tej materii nie byle jakie osiągnięcia. Ale wiem również, że dzisiaj nie potrafią na te pytania odpowiedzieć.

[1] http://wiersze.doktorzy.pl/kiedyprzyszli.htm; dostęp: 19.06.2017.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s