Skoruń; M. Płaza

          Płaza stworzył piękną opowieść o dorastaniu, uczeniu się życia i trudnych relacjach rodzinnych, ale i społecznych (wiejskich). Opowieść przesiąkniętą zapachem „okołosandomierskich” sadów jabłczanych. Ale zgoła nie sielską. Historię z krwi i kości. Pełną spracowanych rąk, głów osadzonych w twardej i wymagającej rzeczywistości, gdzie nie ma miejsca i czasu na marzenia. Te rozwiewa wiatr znad pól i rozmywają fale rzeki wzbierającej przy powodzi. Piękno i delikatność zastrzeżone są tylko dla owoców, które należy zbierać delikatnie i z szacunkiem. Nie wolno ich ściskać. Należy podtrzymać u dołu małym palcem, a ten wskazujący oprzeć o ogonek. Zerwać owoc na zasadzie dźwigni.

Relacje rodzinne są różne, rzadko kiedy czułe. A nawet gdy wkrada się w nie owa nuta ciepła, to ma ona zupełnie inny wymiar niż ten, który znamy ze świata miejskiego. W Skoruniu nie ma miejsca na ckliwość. Bohaterowie są jak język, którymi się posługują: hardzi i dosadni. Wyraziści. Książka zaś, pełna nostalgii za prawdziwą wsią, z całą jej surowością i niedostatkiem emocji. Oraz za człowiekiem, który jest tylko gościem w świecie przyrody.skoruń1

A wszystko tylko pozornie podzielone jest na siedem części. De facto jest to spójna opowieść o mocno atawistycznym charakterze. Niby wszystko jest przeciągnięte w czasie, nieco się rozwleka – ale jakże prawdziwe. Dni potrafią się naprzemian dłużyć i pędzić jeden za drugim. Życie z krwi i kości. Jak bohaterowie, których z jednej strony się szanuje (ot, chociażby za ciężką pracę), a z drugiej dawkuje sympatię wobec nich. Jest trochę sentymentu i tyle samo ambiwalencji emocjonalnej. Ale właśnie tego szukam w książce – prawdy i emocji. Tych targających czytelnikiem i tych uśpionych też.

Urzekło mnie w książce również to, że tylko pozornie optyka skierowana jest na głównego bohatera. Tymczasem jest on li tylko przewodnikiem czytelnika po prawdziwej, staropolskiej wsi. Taką, jaką pamiętamy z dzieciństwa i równocześnie taką jaką zdarza się jej bywać czasami i po dziś dzień. Skoruń to opowieść uniwersalna. Głęboka i w zgodzie z naturą. Piękna.

 

W.A.B
2015
stron:352